czwartek, 2 stycznia 2014
Pencraft czyli pisanina
Misia i kotek
Gdy poznałam kotkę Lily,
marzę o niej od tej chwili.
I zazdroszczę wciąż Matysi
cudnej małej białej kici.
Kiedy byłam w Castoramie,
marudziłam ciągle mamie:
-Proszę, mamo! Kup mi kotka!
Przecież Lily taka słodka...
Na zakupach w Polskiej Chacie
tak gadałam ciągle tacie:
-Drogi tatku! Lubisz koty?
Tata na to: -Jasne! A ty?
Wprost uwielbiam wszystkie kotki
tulić, głaskać, robić fotki.
Gdybym tylko miała kicię,
mielibyśmy cudne życie.
Bym się nigdy nie nudziła,
kicia myszy by łowiła.
Jeden problem jest niestety...
Kto by sprzątał jej kuwety?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz