sobota, 4 stycznia 2014

Pencraft czyli pisanina



BRACIA                            
Kiedy bardzo mi się nudzi,
myśl się taka we mnie budzi,
że ten Bóg co stworzył ludzi,
chyba raczej mnie nie lubi.
Patrzcie, jaki z niego zuch!
Dał mi braci! I to dwóch!
Sam miał syna jedynego,
nigdy nie zrozumiem tego…
____________________
STARSZY BRAT to kiepska sprawa.
I choć wie, gdzie jest Warszawa,
bawić się nie umie wcale.
Nie dla niego misie, lale,
Barbie, Furby i Pet Shopy.
No a rozmiar jego stopy?
Niesłychanie mnie przeraża -
buty jak u marynarza!
Jego świat jest wirtualny,
czasem odjazd ma totalny.
Rzadko bywa tu w realu,
o co mam najwięcej żalu.
Gdy go wołam na śniadanie,
on akurat ma zadanie,
ważną misję do spełnienia.
Halo! Tu do Mateusza ziemia!
No i mamę denerwuje
wtedy, gdy dostaje dwóję.
Tak na co dzień, jak od święta
stale o czymś nie pamięta.
Raz to była straszna draka,
rano wyszedł bez plecaka
i do szkoły poszedł bez.
Ach, uśmiałam się do łez!
_____________________
Z MŁODSZYM BRATEM pokój dzielę
w dnie powszednie i w niedziele.
Wspólny też komputer mamy,
rzadko na nim razem gramy.
Mało miejsca na dywanie,
to dopiero jest wyzwanie -
zmieścić kuchnie i pałace
wózki, z naczyniami tace.
Kiedy młody rano wstaje,
średnio mu się to udaje.
Gdy chcę mu pościelić łóżko,
mówi do mnie: tak geniuszko!
No a jeśli ma się spieszyć,
nie wiem, czy się z tego cieszyć,
czy też płakać mam z litości,
czy mu porachować kości.
Rusza się jak mucha w smole.
Jak on radzi sobie w szkole?
Trzy godziny wkłada buty,
tata przez to chodzi struty.
A gdy włożyć ma ubranie,
jęczy przy tym niesłychanie.
Co minutę robi przerwy,
mama musi leczyć nerwy.
_________________
Ale czasem myślę sobie,
moje koleżanki obie
także mają braci dwoje,
jakoś znoszą trudy, znoje.
No a w sumie taka Zosia,
choć co prawda jest samosia,
sama także jest dla świata,
nie ma siostry ani brata.
No a przecież - słowo daję! -
brat czasami się przydaje.
I przychodzą takie chwile:
towarzystwo brata miłe.
W szkolnym tłumie na boisku
fajnie znaleźć się w uścisku
bratniej duszy czyli brata,
ćwiczyć kihon oraz kata.
Czasem z bratem jest pod drodze,
ścigać się na hulajnodze,
bawić się na trampolinie,
smutek wtedy szybko minie.
Tak czy siak - lepszy brat,
niż samemu iść przez świat!

czwartek, 2 stycznia 2014

Pencraft czyli pisanina


KTO STWORZYŁ ŚWIAT

W pewną niedzielę tuż po kościele,
kiedy w ogródku zakwitła zieleń,
na trampolince pewnej dziewczynce
tłumaczył brat, kto stworzył świat.

Między podskokiem jednym i drugim
tak opowiadał malutkiej Zuzi.
"Bóg stworzył świat, ten piękny kwiat,
te wielkie drzewa i błękit nieba."

A Zuzia skacząc do brata krzyczy:
"Zgadza się, przy czym
to co na świecie, to już Chińczycy."

Pencraft czyli pisanina

SOBOTA


No i wreszcie jest sobota!
Jedna czeka mnie robota.
Zanim włączę komputerek,
ja i młodszy brat Danielek,

po śniadaniu dość szybciutko
ubierzemy się cieplutko:
czapka, szalik i kurteczka,
i pójdziemy po jajeczka.


Jaja wprost od gospodarza -
na wsi często tak się zdarza.
Farma blisko jest od domu,
nie zaszkodzi więc nikomu

krótki spacer z młodszym bratem.
Zadowoli nawet tatę.
Szybko sprawę załatwimy
i do domu wnet wrócimy.

Gdy po jaja podążamy,
ważne sprawy omawiamy.
Minecraft, zombie, clipper, cheater,
czyż to nie jest samo życie?

Zanim się obejrzeliśmy,
farmę całkiem minęliśmy.
Daniel staje: "widzisz to?"
Patrzę w górę: "ODiDO"

Mówię: "Daniel, nic tu po nas.
Farma była przeoczona.
Jajka z farmy mają być,
trzeba wracać i to w mig."

W stronę farmy więc wracamy,
ważne sprawy omawiamy.
Monopoly, Rummikub,
wrona aż rozdziawia dziób.

I nie wadząc nic nikomu
dotarliśmy aż do... domu.
Torba pusta, jajek brak.
Do Daniela mówię: "Brat!

W drogę znowu iść nam trzeba.
Weźmy po kawałku chleba
i ustalmy - by mieć z głowy -
temat rozmów... jajogłow
y.

Pencraft czyli pisanina


Misia i kotek

Gdy poznałam kotkę Lily,
marzę o niej od tej chwili.
I zazdroszczę wciąż Matysi
cudnej małej białej kici.


Kiedy byłam w Castoramie,
marudziłam ciągle mamie:
-Proszę, mamo! Kup mi kotka!
Przecież Lily taka słodka...

Na zakupach w Polskiej Chacie
tak gadałam ciągle tacie:
-Drogi tatku! Lubisz koty?
Tata na to: -Jasne! A ty?

Wprost uwielbiam wszystkie kotki
tulić, głaskać, robić fotki.
Gdybym tylko miała kicię,
mielibyśmy cudne życie.

Bym się nigdy nie nudziła,
kicia myszy by łowiła.
Jeden problem jest niestety...
Kto by sprzątał jej kuwety?

Knitting czyli drutomania

DAMSKA CZAPKA AŻUROWA I KOMIN Z MOTYWEM AŻUROWYM

Włóczka: Kotek z błyskiem, druty nr 5,5